Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Jodłowniku

 

jesteś na: Strona głównaArtykułyJubileusz SS. Dominikanek

 Jubileusz 150–cio lecia założenia Zgromadzenia Sióstr Dominikanek przez Sługę Bożą Matkę Kolumbę Białecką (1861 – 2011) oraz 107 lat pobytu Sióstr Dominikanek w Jodłowniku (1904 – 2011)


          Rok 2011 dla Zgromadzenia Sióstr Dominikanek, założonego przez Sługę Bożą Matkę Różę Kolumbę Białecką, to wspaniała okazja do wyśpiewania Panu Bogu TE DEUM LAUDAMUS, za 150 lat istnienia Zgromadzenia Sióstr Dominikanek. Bowiem 1861 r. w miejscowości Wielowieś, koło Tarnobrzega, wzięło początek nowe zgromadzenie zakonne. 
Róża Filipina Kolumba Białecka przyszła na świat 23 sierpnia 1838 roku w miejscowości Jaśniszcze koło Tarnopola. Wtedy te ziemie należały do Polski, zaś od 1945 roku weszły w skład Ukraińskiej Socjalistycznej republiki Radzieckiej. Rodzicami Kolumby Róży Białeckiej byli: Anna i Franciszek Białeccy. Pierwsze lata ich małżeństwa były bardzo trudne, gdyż czworo ich dzieci, w bardzo krótkim czasie po urodzeniu zmarło. Dla tych bogobojnych małżonków była to twarda próba wiary. Bóg spełnił ich nadzieje i pragnienia, i po kilku latach, dał im cieszyć się kolejnym potomstwem. Urodziło się im jeszcze trzy córki: Maria Róża, Filipina Filomena i Władysława Alfonsa. Matka Kolumba Róża przyszła na świat 23 sierpnia 1838 roku w Jaśniszczach, koło dużego wojewódzkiego miasta Tarnopola, na Kresach Wschodnich Polski. Na drugi dzień po urodzeniu, to jest 24 sierpnia 1838 roku, przyjęła sakrament chrztu świętego. Zapewne rodzice wybrali dl niej imię Róży, bo urodziła się przed uroczystością świętej Róży – dominikanki. 
Dom rodzinny Marii Róży Białeckiej zawsze słynął z gościnności i ze schronienia dla tułaczy powstańców i prześladowanych przez zaborców. Państwo Białeccy byli prawdziwymi i szczerymi patriotami. Sprawy Ojczyzny, utrata wolności, w ich domu zajmowały bardzo ważne miejsce. Rodzina Białeckich starała się te wartości religijne i patriotyczne wszczepić swoim dzieciom. W takiej polskiej szlacheckiej rodzinie, w atmosferze religijno – patriotycznej wzrastała Maria Róża Białecka. Rodzice nie żałowali środków na rozwój intelektualny swoich dzieci. Byli szlachcicami, mieli dwór, posiadali dobra ziemskie, byli ludźmi bogatymi, którym nic nie brakowało. 
Wykształcenie elementarne Maria Róża pobierała w domu rodzinnym. Program nauczania nie różnił się od ówczesnych dworów szlacheckich, gdzie uczono w nich języka polskiego, śpiewu, muzyki i języka francuskiego. Znajomość tych przedmiotów była konieczna dla dzieci wywodzących się z rodów szlacheckich. Państwo Białeccy, choć będąc dziedzicami, na pierwszym miejscu stawiali sprawy Boże. Wiara kształtowała ich życie rodzinne, a atmosfera chrześcijańska udzielała się wszystkim, zarówno domownikom, jak i służbie dworskiej, i każdemu, kto był gościem dworu państwa Anny i Franciszka Białeckich. 
Szczególne miejsce w ich dworze stanowiła kaplica. To w niej codziennie na wspólnej modlitwie spotykała się rodzina i wszyscy pracownicy dworu. W dworskiej kaplicy umacniało się wzajemne poczucie wspólnoty i międzyludzkiej solidarności dworu ze służba. 
Sługa Boża Matka Kolumba Róża Białecka miała bardzo wrażliwe serce na polską wieś, na potrzeby ludzi biednych. Ta wrażliwość i otwarcie na najbiedniejszych wyniosła ze swego domu rodzinnego Nikt, kto przyszedł do ich dworu prosząc o wsparcie, nie odchodził bez otrzymania pomocy. Dlatego tak bardzo Matka Kolumba Róża pragnęła utworzyć zgromadzenie zakonne, które swoją działalnością religijno – moralna i posługiwaniem chorym, obejmowałoby polska wieś XIX wieku, tak bardzo jeszcze zacofaną, obojętna religijnie i jakże bardzo podatna na ideologie wrogie Kościołowi. Dlatego Kolumba Róża Białecka usilnie dążyła do tego, aby w Polsce powołać do istnienia Zgromadzenie Sióstr III Zakonu Św. Dominika. 
Róża Białecka odkryła w swoim sercu powołanie do służby Bożej, w dniu przyjęcia Sakramentu Bierzmowania, w sanktuarium Maryjnym w Podkarmieniu, przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Podkamieńskiej. Był to jeden z większych klasztorów Ojców Dominikanów w Podkarmieniu, który podczas drugiej wojny światowej zakonnicy musieli opuścić, gdyż miejscowość Podkamień weszła w skład Ukraińskiej Socjalistycznej Republika Radzieckiej. W klasztorze urządzono zakład dla psychicznie chorych, zaś kościół doszczętnie zniszczono i spalono całe jego wnętrze. Tak więc Ojcowie Dominikanie, Siostry Dominikanki, wszystkie zgromadzenia zakonne i większość Polaków, nie zostali repatriowani do swojej Ojczyzny, jak to się nam stara kłamliwie wmawiać, lecz zostali ekspatriowani – czyli wyrzuceni siłą ze swojej Ojczyzny Polski. Obecnie kościół podominikański i klasztor władze ukraińskie przekazały Greckokatolickiemu Zakonowi Ojców Studytów, którzy tam prowadzą duszpasterstwo. 
Tak więc pierwsze początki powołania zakonnego Róża Białecka odczula już podczas przyjęcia Sakramentu Bierzmowania. Nie łatwe było zrealizowanie tego zobowiązania i przyrzeczenia Panu Bogu. Przede wszystkim różne trudności stawały na drodze, problem ze zdrowiem, oraz to, że ojciec nie mógł sobie tego wyobrazić, aby rozstać się z jego ukochana córką. Jednak Róża nieustannie myślała o wstąpieniu do klauzurowego klasztoru Sióstr Dominikanek na Grodku w Krakowie. Jednak niezbadane są wyroki i plany Boże względem nas. Pan Bóg jednak w swojej dobroci inaczej pokierował życiem Róży Białeckiej. Okazją ku temu stało się spotkanie i długa rozmowa z generałem zakonu dominikanów, O. Wincentym Jandelem. Róża Białecka podejmując jego rady jako wolę Bożą, postanowiła wstąpić do kontemplacyjno – czynnego zgromadzenia Sióstr Dominikanek, aby przygotować się do jego przeszczepienia na ziemie polskie. 
Zakonną formację odbyła w klasztorze Sióstr Dominikanek w Nancy we Francji. Po złożeniu profesji zakonnej wróciła do polski i pomimo ogromnych trudności i wielu przeciwności, w 1861 roku w Wielowsi – Tarnobrzegu założyła pierwszy klasztor sióstr dominikanek. Klasztor został zbudowany w drugiej połowie XIX wieku, w miejscu dworu Tarnowskich, wzorując się na pierwszym domu Zgromadzenia Sióstr Dominikanek w Nancy (z 1854 r.). Warto w tym miejscu nadmienić, że to ksiądz Julian Leszczyński(1818 – 1882), kapłan diecezji przemyskiej, który został proboszczem w Wielowsi w 1860 roku, sprowadził Siostry Dominikanki do Wielowsi. Będąc w Przemyślu, poznał tam Matkę Kolumbę Różę Białecką i zaprosił Założycielkę Sióstr Dominikanek do swojej parafii. Otaczał ojcowską troską początki Zgromadzenia, a biskup Jasiński zamianował go wikariuszem biskupim do spraw Zgromadzenia. Ksiądz Leszczyński był spowiednikiem i kierownikiem duchowym sióstr. 
Czerpiąc z duchowej tradycji Dominikańskiej, Matka Kolumba Róża Białecka w swoim Zgromadzeniu Zakonnym rozwinęła kult Eucharystii i Matki Najświętszej, umiłowanie Liturgii i Pisma Świętego. Kontemplacja Prawdy miała nie tylko duchowo rozwijać siostry, ale miała Stanowic podstawę podejmowanego apostolstwa wśród ludzi najbardziej potrzebujących. W Konstytucjach Zgromadzenia Sióstr Świętego Dominika 9p. 3) czytamy:” Zgromadzenie nasze należy do wielkiej rodziny zakonnej, założonej przez św. Dominika. Zakon Kaznodziejski od początku został specjalnie ustanowiony dla głoszenia Słowa Bożego i zbawienia dusz. Dlatego wszystkie siostry, naśladując Chrystusa zwiastującego rzeszom Królestwo Boże, poświęcają się realizacji apostolskich zadań Kościoła”.
Toteż hasłem Zgromadzenia są słowa: VERITAS – PRAWDA, oraz zawołanie:” CONTEMPLARE ET CONTEMPLATA ALIIS TRADERE – KONTEMPLOWAĆ I PRZEKAZYWAĆ INNYM OWOCE KONTEMPLACJI”. 
A zatem duchowość Zgromadzenia jest kontemplacyjno – apostolską. W tej duchowości podkreśla się, że apostolstwo powinno wypływać z kontemplacji Prawdy Bożej. Środkami pomocnymi w rozwijaniu kontemplacji Boga są: uroczyście i we wspólnocie sprawowana Liturgia, Mszy Świętej i Brewiarz, czytanie Pisma Świętego, Kult Eucharystii, codzienny Różaniec i nabożeństwo do Matki Bożej. 
Matka Założycielka Kolumba Róża Białecka program Zgromadzenia określiła w podwójny sposób, jako dwa najważniejsze wydziały. Do pierwszego wydziału należały: oświata religijno – moralna ludu wiejskiego, oraz wydział drugi: usługiwanie chorym. 
Do wydziału pierwszego należało wszystko, co miało wpływ na wykształcenie rozumu, wzmocnienie serca i utwierdzenie woli w dobrem, jak: 
1. Szkoła parafialna dobrze urządzona i utrzymywana. 
2. Wycieczki w niedziele i święta do wiosek należących do parafii celem katechizacji dzieci i starszych. 
3. Przygotowanie wszystkich dzieci w parafii do pierwszej spowiedzi i Komunii świętej. 
4. Opieka duchowa czynna, wprowadzanie bractw złożonych z dzieci i dorosłych dziewcząt. 
Zaś do drugiego wydziału należało usługiwanie chorym, obejmujące przede wszystkim uczynki miłosierdzia względem cierpiących członków Chrystusa, jak te: 
1. Odwiedzanie chorych po domach, szczególnie w parafii i spieszenie z pomocą na każde wezwanie tak w dzień, jak i w nocy. 
2. Udzielanie rady, ile możności każdemu zgłaszającemu się do furty klasztornej, w tym celu i sporządzanie lekarstw domowych lub homeopatycznych. 
3. Asystowanie przy konających na każde wezwanie. 
4. Towarzyszenie zwłokom parafian zmarłych na cmentarz. 

Cele Zgromadzenia, jakie nakreśliła swojej wspólnocie zakonnej Matka Kolumba Róża Białecka, siostry podejmowały z gorliwością tę działalność pastoralną i oświatową. W zakładach przez siebie prowadzonych i szkołach, siostry troszczyły się o należyty rozwój duchowo - intelektualny dzieci i młodzieży. W parafiach, gdzie pracowały, uczyły dzieci religii i przygotowywały dzieci i młodzież do przyjęcia Sakramentów Świętych – chrztu, pierwszej spowiedzi i Komunii Świętej, oraz sakramentu Bierzmowania. Obejmowały swoją działalnością wszystkich ludzi dorosłych, troszcząc się o ich duchowy rozwój. Pomagały w pracy duszpasterskiej kapłanom w parafiach. Bardzo wzruszającym celem, zasługującym na wielkie uznanie, było to, że siostry opiekowały się chorymi, niosąc im duchową pociechę w chwilach cierpienia i towarzyszyły im w chwili śmierci, a także brały udział w pogrzebach parafian. 
Matka Kolumba Róża Białecka w swoim życiu zakonnym napotykała różne trudności i wiele przeciwności. Jedną z tych najbardziej dokuczliwych problemów był brak stałego kierownictwa duchowego. Dopóki żył generał zakonu dominikanów O. Wincenty Jandel, to Matka Kolumba listownie kontaktowała się z nim, zasięgając jego rad. O. Jandel Matkę Kolumbę uważał za duchową córkę i tak ją traktował. Także dwa razy osobiście odwiedził Wielowieś, aby dokładnie zapoznać się z rozwojem dzieła prowadzonego przez Matkę Kolumbę. Kolejnym kierownikiem duchowym matki Założycielki był ksiądz Julian leszczyński, proboszcz parafii Wielowieś, który to osobiście zaprosił Siostry Dominikanki do swojej parafii, a następnie bardzo oddanie i ofiarnie pomagał Matce Kolumbie w dziele fundacji nowego zgromadzenia. Na pewnym odcinku jego życia to kierownictwo duchowe napotkało bolesny odcinek, który był spowodowany ciężką chorobą księdza Leszczyńskiego. Lecz w tym jakże trudnym okresie duchowym Matki Kolumby, Pan Bóg przyszedł jej z pomocą dając jej innego kapłana, księdza Józefa Webera ze Lwowa . Wspierał on ją w wiernym podążaniu droga woli Bożej. 
Matka Założycielka również prowadziła Dziennik Duchowy, w którym zapisywała najważniejsze momenty ze swojego życia wewnętrznego. Jest to okres intensywnego życia duchowego – życia które było dojrzale W chwili rozpoczęcia pisania dziennika duchowego matka Kolumba miała 35 lat życia. W tych notatkach widoczne są pewne motywy wysiłku pracy duchowej, ale też owoce tej duchowej pracy, jak np.: otwartość na Słowo Boże, na natchnienia Ducha Świętego, docenianie jego roli, żywe pragnienie pełnienia woli Bożej, wdzięczne przyjmowanie cierpienia i dostrzeganie jego znaczenia w życiu duchowym. Pisanie Dziennika Duchowego rozpoczęła 7.XII.1873 r. w Wigilię Niepokalanego Poczęcia NMP. Zakończyła go 25.III.1886 r. na Zwiastowanie Pańskie. Czytając Dziennik Duchowy Kolumby Białeckiej, dostrzegamy w nim dwa najważniejsze momenty jej duchowości: 
1. duchowość eucharystyczna 
2. duchowość maryjna. 
Możemy się zapytać, dlaczego Sługa Boża Kolumba Białecka pisała notatki duchowe? Robiła to po to, aby na piśmie utrwalić przeżycia, przemyślenia, a także zaczerpnięte z lektury wyjaśnienia, które – jak wyraźnie zaznacza – odpowiadają jej potrzebom wewnętrznym i stanowi duchowemu. „[…] że ja już do siebie nie należę i nic nie posiadam, bo siebie i wszystko moje oddałam na własność Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie ołtarza”. ( Natchnienia, s. 123 – 124). „[…] Jednym słowem, Pan Jezus w Hostii powinien być moim centrum, około którego wszystko w moim życiu duchowym powinno się obracać, jako koło swej osi wewnętrznej[…]”. (Natchnienia, s. 128 – 129). 
Sługa Boża Kolumba Białecka wiernie kroczyła droga woli Bożej i tego samego wymagała od swoich duchowych córek – Sióstr Dominikanek. Jej ziemskie ofiarne życie w służbie Bogu i ludziom zakończyła 18.III.1887 r. i została pochowana w macierzystym klasztorze w Wielowsi. Jednak warunki historyczno – społeczne sprawiły, że zakończeniem prac procesu było ogłoszenie 20 grudnia 2004 roku w Watykanie, w obecności Jana Pawła II, Dekretu heroiczności Cnót Czcigodnej Sługi Bożej Matki Kolumby Białeckiej. 
Zgromadzenie Sióstr Dominikanek aktualnie posiada wiele klasztorow zarówno w Polsce, jak i za granicą. 
A) Klasztory w Polsce: Wielowieś, Bieliny, Tyczyn, Biała Niżna, Nawojowa, Nozdrzec, Jodłownik, Kielce – ul. Karczówkowska, Zaczernie, Broniszowice, Mielżyn, Rydzyna, Inowrocław, Bobowa, Orzesze, Lipinki, Gdańsk, Kłodzko, Budzów, Krużlowa, Warszawa – Pyry, Miłosław, Poznań, Warszawa - u. Krakowskie Przedmieście, Lublin, Kraków – Dom Generalny, Kielce – ul. Kalinowskiego, Warszawa – ul. Zagórna, Orzysz, wara, Zakopane, Częstochowa, Gdynia, Rzeszów, Warszawa – Al. J.Pawła II. 
B) Klasztory za granicą: Justice – USA, Milwaukee – USA, Calgary – Kanada, Mountain Home – USA, Mugnano – Italia, Rzym, Garona Boulai – Kamerun, Bertona – Kamerun, Ngaoundere – Kamerun, Baranowicze – Białoruś, Mińsk Białoruski – ul. Kozłowa, Mińsk Białoruski – ul. Nieżdanowo, Bobrujsk – Białoruś, Żółkiew – Ukraina, Czortków – Ukraina, Ułan Ude – Rosja Syberia. 
W ten wielki jubileusz 150- io lecia istnienia Zgromadzenia Zakonnego Sióstr Dominikanek, założonego przez Czcigodną Sługę Bożą Kolumbę Białecką, wpisuje się w ten jubileusz data 107 lat nieprzerwanego istnienia Sióstr Dominikanek w parafii pod wezwaniem narodzenia Najświętszej Maryi panny w Jodłowniku. To właśnie w 43 roku od powstania Zgromadzenia, na prośbę ówczesnego administratora parafii Jodłownik – o. Alojzego Tajdusia i Matki Generalnej – Klary Borowskiej, do Jodłownika przybyły trzy siostry dominikanki i zamieszkały w małym domku przy drewnianym kościele parafialnym. Ówczesny administrator parafii, późniejszy jej proboszcz – o. Alojzy Józef Tajduś, jako fundator i budowniczy nowego domu zakonnego dla sióstr dominikanek, przyczynił się do tego, że już w 1909 roku nowy murowany dom zakonny Sióstr Dominikanek został wybudowany. W dniu 17.X.1909 r. miało miejsce uroczyste poświęcenie, którego dokonał przeor szczyrzycki o. Teodor Magiera, przy współudziale licznego duchowieństwa, okolicznej ludności, oraz w obecności matki generalnej Sióstr Dominikanek – Klary Borowskiej. Siostry Dominikanki od samego początku włączyły się w działalność duchową, oświatową i opiekuńczą w Jodłowniku. W swoim domu zakonnym prowadziły rekolekcje dla nauczycielek, które przeważnie trwały trzy dni. Głosili je Ojcowie Dominikanie z Krakowa. Bywało i tak, że na te rekolekcje przyjeżdżały nauczycielki religijnie obojętne. Zaś po zakończeniu rekolekcji, zostawały z powrotem wierzącymi i praktykującymi katoliczkami. Od samego przybycia do Jodłownika tj. od 1904 r. prowadziły jednoklasową szkołę powszechną. Nie była to łatwa praca, a i warunki ciężkie, bo brakowało większych pomieszczeń, a dzieci wciąż przybywało. Siostry uczyły w szkole, oprócz tego grały na organach w kościele parafialnym i starszą młodzież uczyły śpiewu kościelnego. Ponadto były nauczycielkami dzieci Państwa Romerów, dziedziców Jodłownika. Państwo Romerowie w zamian za to, pomagali materialnie siostrom dominikankom. Swoją działalność, misje duchową, choć z dużymi utrudnieniami i w bardzo ograniczonym zakresie, jodłownickie dominikanki prowadziły także podczas pierwszej i drugiej wojny światowej. Zaś do działalności w pełnym wymiarze powróciły w 1945 roku. Wartym uwagi jest fakt, że 10.IX.1945 r. siostry otwarły dla dzieci ochronkę. Prowadziły ją aż do jej zamknięcia przez komunistów w 1950 roku. Każdego dnia do ochronki przychodziło około 30 dzieci. Siostry oprócz przekazywania wiedzy zwracały baczną uwagę na wychowanie religijne i patriotyczne dzieci. We wszystkie uroczystości państwowe brały dzieci najpierw do kościoła na Mszę świętą, która rozpoczynała obchód uroczystości, a kończyły się obchodami patriotycznymi. Również liczną frekwencja cieszyły się „Jasełka” które siostry przygotowywały z dziećmi. Przychodziło na przedstawienia bardzo dużo ludzi, tak, że nieraz, jak zapisały kroniki sióstr, przedstawienie trzeba było drugi raz powtarzać na prośbę i życzenie ludzi. Najtrudniejszy okres dla jodłownickich Sióstr Dominikanek to rok 1950, kiedy władze komunistyczne wyrzuciły siostry ze szkoły, a następnie zlikwidowały szkołę, przedszkole i ochronkę. W taki oto barbarzyński sposób siostry zostały pozbawione możliwości pracy z dziećmi i młodzieżą w szkole. Dopiero upadek dyktatury komunistycznej w Polsce w 1989 r. otworzył możliwość powrotu sióstr do szkól w roli katechetek, do szpitali, przychodni lekarskich, hospicjów, przedszkoli żłobków, na misje, oraz pracy w wielu innych instytucjach. W tym momencie obowiązkowo trzeba wspomnieć, że uczniami w szkole sióstr byli o. Jerzy Władysław Kotara i o. Konrad Stanisław Hejmo, obydwaj z Zakonu Dominikanów. 
Obecnie w Jodłowniku pracują cztery siostry zakonne: S. Marcja Maria Czachór – przełożona, S. Ignacja Władyslawa Mazurek – emerytka, S. Leticja Jolanta Chromiak – katecheta, S. Innocenta Krystyna Stadle – emerytka. 
W te nieprzerwaną 107 –iu lat obecność Sióstr Dominikanek w Jodłowniku, siostry niosły skuteczną opiekę chorym. Nie tylko pomoc duchową, ale pomagały w codziennych troskach i kłopotach. W 1947 r. otwarły tzw. Kuchnię Ludową, gdzie codziennie wydawały gorący posiłek dla przeszło 50 osób. Działalność sióstr w służbie chorym, cierpiącym i potrzebującym przejawiała się na różne sposoby. Siostry odwiedzały chorych w domach, pomagały materialnie, podtrzymywały na duchu, dawały zastrzyki jako pielęgniarki. Wiele dobra podczas pobytu w Jodłowniku licznym ludziom wyświadczyła Siostra Bożena, która leczyła ziołami. Z daleka przyjeżdżali do niej ludzie, a nawet nieraz dziennie przyjmowała ponad sto osób. Wdzięczni chorzy za wyleczenie z choroby, zostawiali ofiary Pieniężnem jako podziękowanie, a siostry przeznaczały je na budowę nowej świątyni. 
Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że parafie, gdzie pracują siostry zakonne, są naprawdę szczęśliwe. Biskup Piotr Bednarczyk podczas wizytacji Jodłownika w dniu 2.VIII.1976 r. napisał w kronice parafialnej takie słowa: Szczęśliwe te parafie, w których pracują Siostry zakonne, bo ma w nich kto uczyć dzieci przedszkolne, ma w nich kto zajmować się chorymi, ma kto dbać o czystość kościoła parafialnego – i ma kto więcej nieustannie się modlić. Z tych powodów szczęśliwą jest parafia Jodłownik, bo w niej żyją i pracują Siostry Dominikanki. 
Niech ten artykuł napisany z okazji jubileuszu 150-iu lat istnienia Zgromadzenia, oraz 107 lat obecności Sióstr Dominikanek w Jodłowniku, będzie okazją do podsumowania ich misji i przyjrzenia się jej nie tylko poprzez informacje zawarte w kronice domu zakonnego, lecz także poprzez świadectwo kilku pokoleń mieszkańców wsi, którzy wielokrotnie doświadczali ich serdeczności, bezinteresowności i poświęcenia. 

W niniejszym artykule wykorzystano następującą literaturę: 

1. B. MAZUR, J. BAR, Wierna Utajonej Miłości, Kraków 1989 r. 
2. Kronika Domu Filialnego Zgromadzenia SS. Dominikanek w Jodłowniku, cz. 1 od 1904 r. do 1984 r. 
3. Jodłownik. Jubileusz Sióstr Dominikanek. Sto lat obecności. Dziennik Polski, Region, 24 kwiecień, 2004, s. VII. 
4. M. JANUSZ, Dominikanki w Jodłowniku 1904 – 2009, w: Almanach Ziemi Limanowskiej, nr 38/39, Rok X, Jesień/ Zima 2009 r., s. 56 – 59. 
5. J. M. MARSZALSKA, Parafia pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Jodłowniku, w: Opactwo Cystersów w Szczyrzycu od XIII do końca XX wieku. Dzieje – Gospodarka – Kultura, Kraków 2011, s. 323 – 333. 
6. MATKA KOLUMBA BIAŁECKA, Natchnienia Duchowne, Kraków 2008. 
7. Będziecie dawać świadectwo. Świadectwo życia Sługi Bożej Matki Kolumby Białeckiej, Materiały z Sympozjum z okazji 160-io lecia urodzin Założycielki Zgromadzenia Sióstr Św. Dominika w macierzystym klasztorze, w dniach 22 – 23 sierpnia 1998 roku, Kraków 1999. 
8. …aby odtąd Chrystus żył we mnie. Eucharystia programem życia Sługi Bożej Matki Kolumby Białeckiej, Materiały z Sympozjum zorganizowanego w domu generalnym Zgromadzenia Sióstr Św. Dominika, w Krakowie 11 – 12 lutego 2005 roku, Kraków 2005. 
9. E. WALAWENDER, Dominikański wzorzec świętości w życiu i dziele Kolumby Białeckiej 1838 – 1887, Katowice 1993.


Autor artykułu o. Maksymilian Janusz O. Cist. Jodłownik 20 września 2011 r.